Gość zarysował mi lusterko i od razu zaczął się tłumaczyć, że to nie on. Wjechał na moje miejsce parkingowe, przekraczając linię swojego, ale twierdził, że dobrze zaparkował. Szkoda była zbyt mała, żeby wzywać służby, a patrząc na jego auto porysowane dookoła, chyba nie był to jego pierwszy taki manewr. Zero odpowiedzialności!

Gość zarysował mi lusterko i od razu zaczął się tłumaczyć, że to nie on. Wjechał na moje miejsce parkingowe, przekraczając linię swojego, ale twierdził, że dobrze zaparkował. Szkoda była zbyt mała, żeby wzywać służby, a patrząc na jego auto porysowane dookoła, chyba nie był to jego pierwszy taki manewr. Zero odpowiedzialności!

Autor: max • 🔥 2 / 1 • 📝: 2025-02-19 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję