Fort Służew w Warszawie, weekend, mało miejsc i ciasno na parkingu. Pan kierowca jak na zdjęciu stanął na zakręcie i nie chciał się ani centrymetr ruszyć (na zdjęciu widać że ma jeszcze chyba z ponad pół metra do krawędzi drogi), kobieta w volvo gimnastykowała się aby wyjechać z parkingu. Stał tak dopóki się nie przecisnęła. Kierowca albo ma manię wielkości i myśli że ma większy sprzęt (auto) niż w rzeczywistości i nie ogarnia jego wymiarów, aby zjechać do krawędzi drogi, albo jest po prostu bucem i lubi utrudniać innym życie. P.S Zasada jest, że najpierw wypuszczą się wychodzących, aby w środku było miejsce i można było wejść, podobnie powinno być z parkingami.

Fort Służew w Warszawie, weekend, mało miejsc i ciasno na parkingu. Pan kierowca jak na zdjęciu stanął na zakręcie i nie chciał się ani centrymetr ruszyć (na zdjęciu widać że ma jeszcze chyba z ponad pół metra do krawędzi drogi), kobieta w volvo gimnastykowała się aby wyjechać z parkingu. Stał tak dopóki się nie przecisnęła. Kierowca albo ma manię wielkości i myśli że ma większy sprzęt (auto) niż w rzeczywistości i nie ogarnia jego wymiarów, aby zjechać do krawędzi drogi, albo jest po prostu bucem i lubi utrudniać innym życie. P.S Zasada jest, że najpierw wypuszczą się wychodzących, aby w środku było miejsce i można było wejść, podobnie powinno być z parkingami.

Autor: max • 🔥 2 / 1 • 📝: 2023-10-17 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję