Sytuacja ta miała miejsce dnia 10 listopada (wczoraj), około godziny 12:45 na remontowanej S7-mce, na wysokości Niepiekła/Sobole w kierunku Warszawy. Nie pozdrawiam kierowcu zestawu, który to w sposób totalnie nierozważny, bezmyślny, ocierający się o idiotyzm, dopuścił się manewru wyprzedzania, pomimo znaku informującego o kończącym się pasie ruchu. Na marginesie dodam, że kiedy to kierowca (najepiewniej pan Rafał) rozpoczął manewr wyprzedzania mojego pojazdu, poruszałem się nieznacznie (3-5km/h) powyżej maksymalnej dozwolonej prędkości, wynikającej z remontów na drodze. Kierowca ciężarówki rozpoczął swój manewr z tempem rozpędzającego się ślimaka, co jest zjawiskiem niejednokrotnie możliwym do zaobserwowania podczas "żółwich wyścigów" na autostradach/ekspresówkach, pomimo obowiązującego zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe. Do kończącego się lewego pasa ruchu dojeżdżaliśmy niemalże jednakowo, kiedy to byłem na wysokości jego przyczepki. Nawet nie zwolnił, jakkolwiek nie zareago Sytuacja ta miała miejsce dnia 10 listopada (wczoraj), około godziny 12:45 na remontowanej S7-mce, na wysokości Niepiekła/Sobole w kierunku Warszawy. Nie pozdrawiam kierowcu zestawu, który to w sposób totalnie nierozważny, bezmyślny, ocierający się o idiotyzm, dopuścił się manewru wyprzedzania, pomimo znaku informującego o kończącym się pasie ruchu. Na marginesie dodam, że kiedy to kierowca (najepiewniej pan Rafał) rozpoczął manewr wyprzedzania mojego pojazdu, poruszałem się nieznacznie (3-5km/h) powyżej maksymalnej dozwolonej prędkości, wynikającej z remontów na drodze. Kierowca ciężarówki rozpoczął swój manewr z tempem rozpędzającego się ślimaka, co jest zjawiskiem niejednokrotnie możliwym do zaobserwowania podczas "żółwich wyścigów" na autostradach/ekspresówkach, pomimo obowiązującego zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe. Do kończącego się lewego pasa ruchu dojeżdżaliśmy niemalże jednakowo, kiedy to byłem na wysokości jego przyczepki. Nawet nie zwolnił, jakkolwiek nie zareago

Sytuacja ta miała miejsce dnia 10 listopada (wczoraj), około godziny 12:45 na remontowanej S7-mce, na wysokości Niepiekła/Sobole w kierunku Warszawy. Nie pozdrawiam kierowcu zestawu, który to w sposób totalnie nierozważny, bezmyślny, ocierający się o idiotyzm, dopuścił się manewru wyprzedzania, pomimo znaku informującego o kończącym się pasie ruchu. Na marginesie dodam, że kiedy to kierowca (najepiewniej pan Rafał) rozpoczął manewr wyprzedzania mojego pojazdu, poruszałem się nieznacznie (3-5km/h) powyżej maksymalnej dozwolonej prędkości, wynikającej z remontów na drodze. Kierowca ciężarówki rozpoczął swój manewr z tempem rozpędzającego się ślimaka, co jest zjawiskiem niejednokrotnie możliwym do zaobserwowania podczas "żółwich wyścigów" na autostradach/ekspresówkach, pomimo obowiązującego zakazu wyprzedzania przez pojazdy ciężarowe. Do kończącego się lewego pasa ruchu dojeżdżaliśmy niemalże jednakowo, kiedy to byłem na wysokości jego przyczepki. Nawet nie zwolnił, jakkolwiek nie zareago

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2023-11-11 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję