Pan na oko po 40stce, w okularach, wjechał w Al.Ken z ulicy Belgradzkiej wymuszając pierwszeństwo (przejechał na strzałce), prawie powodując wypadek. Użyłam klaksonu, żeby mu uświadomić, że prawie spowodował tragedię, a Pan z passata zaczął zajeżdżać mi drogę, świecił długimi i trąbił przez prawie 2 minuty. Przypomnę, że to on wymusił pierwszeństwo. Gdy spotkaliśmy się na kolejnych światłach, wysiadł z samochodu, podszedł do mojego auta i zaczął krzyczeć coś w stylu „zakopie cię w lesie”, „będę ci skakał po czaszcze” itp. Następnie uderzył kilkukrotnie w szybę mojego samochodu, wyłamał mi lusterko i odjechał. A Moje dzieci w płaczu, ja jechałam bez męża i nie mogłam nic zrobić… Wątpię że ten Pan był trzeźwy, trzeba na niego uważać. Sprawa już zgłoszona.

Pan na oko po 40stce, w okularach, wjechał w Al.Ken z ulicy Belgradzkiej wymuszając pierwszeństwo (przejechał na strzałce), prawie powodując wypadek. Użyłam klaksonu, żeby mu uświadomić, że prawie spowodował tragedię, a Pan z passata zaczął zajeżdżać mi drogę, świecił długimi i trąbił przez prawie 2 minuty. Przypomnę, że to on wymusił pierwszeństwo. Gdy spotkaliśmy się na kolejnych światłach, wysiadł z samochodu, podszedł do mojego auta i zaczął krzyczeć coś w stylu „zakopie cię w lesie”, „będę ci skakał po czaszcze” itp. Następnie uderzył kilkukrotnie w szybę mojego samochodu, wyłamał mi lusterko i odjechał. A Moje dzieci w płaczu, ja jechałam bez męża i nie mogłam nic zrobić… Wątpię że ten Pan był trzeźwy, trzeba na niego uważać. Sprawa już zgłoszona.

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2024-04-24 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję