Miałem nieprzyjemność jechać za tym autem dłuższy odcinek drogi. Powrót z wakacji, duży ruch na drodze, jadę w kolumnie aut, obwodnica miasta, ograniczenie do 70, co chwila skrzyżowanie albo podwójna, więc każdy jedzie spokojnie, bo i tak nie ma szans na szybszą jazdę... a ta się pcha... nie widzi, co jest przede mną, ale pcha się, bo musi... kolumna aut zwalnia przed czerwonym, a ta się wp****ala przed maskę i hamuje... Stanie na czerwonym za tym autem to katorga, nastawa na wewnętrzny obieg powietrza, żeby się nie udusić od smrodu spalin. Dodatkowo wyrzuca pety na drogę. W Owińskach na remontowanym odcinku drogi, każdy wpuszczał auta z lewej na "suwak", ale nie ona: przykleiła się do zderzaka, żeby tylko nikt się nie "wepchnął"... ironicznie jak na kogoś, kto wyprzeda po jednym aucie w korku. Najgorsze, że cudowała tak przez całą drogę, a po 25 km i tak staliśmy razem na skrzyżowaniu w Poznaniu... U niej opuszczona szyba i energetyk w ręku... po zsumowaniu zachowań, daje to smutny ob

Miałem nieprzyjemność jechać za tym autem dłuższy odcinek drogi. Powrót z wakacji, duży ruch na drodze, jadę w kolumnie aut, obwodnica miasta, ograniczenie do 70, co chwila skrzyżowanie albo podwójna, więc każdy jedzie spokojnie, bo i tak nie ma szans na szybszą jazdę... a ta się pcha... nie widzi, co jest przede mną, ale pcha się, bo musi... kolumna aut zwalnia przed czerwonym, a ta się wp****ala przed maskę i hamuje... Stanie na czerwonym za tym autem to katorga, nastawa na wewnętrzny obieg powietrza, żeby się nie udusić od smrodu spalin. Dodatkowo wyrzuca pety na drogę. W Owińskach na remontowanym odcinku drogi, każdy wpuszczał auta z lewej na "suwak", ale nie ona: przykleiła się do zderzaka, żeby tylko nikt się nie "wepchnął"... ironicznie jak na kogoś, kto wyprzeda po jednym aucie w korku. Najgorsze, że cudowała tak przez całą drogę, a po 25 km i tak staliśmy razem na skrzyżowaniu w Poznaniu... U niej opuszczona szyba i energetyk w ręku... po zsumowaniu zachowań, daje to smutny ob

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2024-09-24 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję