Styl jazdy Jana najlepiej widać wtedy, gdy pojawia się podjazd. Ruszanie pod górkę to dla niego prawdziwa loteria — albo gaśnie, albo szarpie, albo zbyt długo „trzyma” sprzęgło, aż silnik prosi o litość. Zamiast zdecydowanego, płynnego startu jest nerwowe dodawanie gazu i próby utrzymania auta, które kończą się albo stoczeniem w dół, albo niepewnym skokiem do przodu. Wygląda to tak, jakby cały czas walczył zarówno z grawitacją, jak i własną techniką. Gdyby poświęcił chwilę na opanowanie prawidłowego ruszania na wzniesieniu, jego jazda stałaby się znacznie pewniejsza — i znacznie mniej stresująca dla wszystkich dookoła.
Brak komentarzy.
Prześlij zdjęcie lub film który chcesz pokazać dotyczącego pojazdu który mieści się w jednej z kategorii. Jeśli nie jesteś pewien do której należy to znaczy, że serwis ten nie jest dobrym miejscem na to i proszę nie zamieszczaj wpisu. Koniecznie musisz podać numer rejestracyjny. Zapraszamy do publikacji