Styl jazdy Jana najlepiej widać wtedy, gdy pojawia się podjazd. Ruszanie pod górkę to dla niego prawdziwa loteria — albo gaśnie, albo szarpie, albo zbyt długo „trzyma” sprzęgło, aż silnik prosi o litość. Zamiast zdecydowanego, płynnego startu jest nerwowe dodawanie gazu i próby utrzymania auta, które kończą się albo stoczeniem w dół, albo niepewnym skokiem do przodu. Wygląda to tak, jakby cały czas walczył zarówno z grawitacją, jak i własną techniką. Gdyby poświęcił chwilę na opanowanie prawidłowego ruszania na wzniesieniu, jego jazda stałaby się znacznie pewniejsza — i znacznie mniej stresująca dla wszystkich dookoła.

Styl jazdy Jana najlepiej widać wtedy, gdy pojawia się podjazd. Ruszanie pod górkę to dla niego prawdziwa loteria — albo gaśnie, albo szarpie, albo zbyt długo „trzyma” sprzęgło, aż silnik prosi o litość. Zamiast zdecydowanego, płynnego startu jest nerwowe dodawanie gazu i próby utrzymania auta, które kończą się albo stoczeniem w dół, albo niepewnym skokiem do przodu. Wygląda to tak, jakby cały czas walczył zarówno z grawitacją, jak i własną techniką. Gdyby poświęcił chwilę na opanowanie prawidłowego ruszania na wzniesieniu, jego jazda stałaby się znacznie pewniejsza — i znacznie mniej stresująca dla wszystkich dookoła.

Autor: max • 🔥 2 / 1 • 📝: 2025-11-15 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję