Prymityw z BMW wpierdziela się nagle z chodnika tuż przed maskę, po czym od razu hamuje, bo zamierza skręcić w lewo na podwójnej ciągłej. Wystawia ryj z okna, pokazuje faka i coś krzyczy o wpuszczaniu go, bo przecież było miejsce i wcale nie zmusił nikogo do ostrego hamowania.

Prymityw z BMW wpierdziela się nagle z chodnika tuż przed maskę, po czym od razu hamuje, bo zamierza skręcić w lewo na podwójnej ciągłej. Wystawia ryj z okna, pokazuje faka i coś krzyczy o wpuszczaniu go, bo przecież było miejsce i wcale nie zmusił nikogo do ostrego hamowania.

Autor: max • 🔥 2 / 1 • 📝: 2024-03-05 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję