Parkowanie zero metrów od przejścia. Na zwrócenie uwagi, że zza jego samochodu nie widać wchodzących pieszych pan brunet odpowiedział: "to wezwij służby", próbując jeszcze w jakiś pokrętny sposób wytłumaczyć mi różnicę pomiędzy zatrzymaniem, a parkowaniem. To była jego decyzja - nie wynikająca z warunków ruchu, że stanął tam i czekał na kogoś w samochodzie, a nie pojechał dalej. Bo mógł jechać dalej. Jestem przerażony takim poziomem wiedzy  i/lub podejściem. Co innego utrudnianie ruchu, ale to jest stwarzanie zagrożenia dla pieszych. Mam nadzieję, że jeszcze najesz się wstydu za to.

Parkowanie zero metrów od przejścia. Na zwrócenie uwagi, że zza jego samochodu nie widać wchodzących pieszych pan brunet odpowiedział: "to wezwij służby", próbując jeszcze w jakiś pokrętny sposób wytłumaczyć mi różnicę pomiędzy zatrzymaniem, a parkowaniem. To była jego decyzja - nie wynikająca z warunków ruchu, że stanął tam i czekał na kogoś w samochodzie, a nie pojechał dalej. Bo mógł jechać dalej. Jestem przerażony takim poziomem wiedzy i/lub podejściem. Co innego utrudnianie ruchu, ale to jest stwarzanie zagrożenia dla pieszych. Mam nadzieję, że jeszcze najesz się wstydu za to.

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2025-02-10 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję