praski słoik wleciał na pas jak król obcego miasta – zero zasad, zero planu. Lata z pasa na pas, jakby gonił GPS-owego Pokemona. Pewne jedyne, co małe i stałe w jego życiu, to ptaszek w spodniach.

praski słoik wleciał na pas jak król obcego miasta – zero zasad, zero planu. Lata z pasa na pas, jakby gonił GPS-owego Pokemona. Pewne jedyne, co małe i stałe w jego życiu, to ptaszek w spodniach.

Autor: max • 🔥 2 / 1 • 📝: 2025-08-10 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję