Stałam na lewym pasie i chciałam wpuścić kierowcę z prawego pasa na lewy, ponieważ była przerywana linia, aby kierowca z prawego mógł bez problemu włączyć się do ruchu. Natomiast ******* który był za mną nie tylko nie pozwolił wjechać tamtemu kierowcy, ale na światłach wysiadł z samochodu, otworzył mi drzwi i zaczął wygrażać, że należy mi się mandat. Co lepsze twierdził, że policja mu to potwierdziła, chociaż żadnej policji w pobliżu nie było. Jakby tego było mało jeszcze strzelił tak drzwiami mojego samochodu z taką siłą, że mało nie odpadły. I to on będzie mnie pouczał…..

Stałam na lewym pasie i chciałam wpuścić kierowcę z prawego pasa na lewy, ponieważ była przerywana linia, aby kierowca z prawego mógł bez problemu włączyć się do ruchu. Natomiast ******* który był za mną nie tylko nie pozwolił wjechać tamtemu kierowcy, ale na światłach wysiadł z samochodu, otworzył mi drzwi i zaczął wygrażać, że należy mi się mandat. Co lepsze twierdził, że policja mu to potwierdziła, chociaż żadnej policji w pobliżu nie było. Jakby tego było mało jeszcze strzelił tak drzwiami mojego samochodu z taką siłą, że mało nie odpadły. I to on będzie mnie pouczał…..

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2024-07-03 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję