Niedziela, centrum miasta, znalezienie miejsca graniczy z cudem. W końcu ktoś wyjeżdża, włączam kierunkowskaz i zaczynam parkować, gdy nagle pani z prędkością światła wbija się na to miejsce przede mną. A potem z pełną bezczelnością mówi, że nie widziała mojego kierunkowskazu (trąbienia pewnie też nie usłyszała).

Niedziela, centrum miasta, znalezienie miejsca graniczy z cudem. W końcu ktoś wyjeżdża, włączam kierunkowskaz i zaczynam parkować, gdy nagle pani z prędkością światła wbija się na to miejsce przede mną. A potem z pełną bezczelnością mówi, że nie widziała mojego kierunkowskazu (trąbienia pewnie też nie usłyszała).

Autor: max • 🔥 1 / 1 • 📝: 2024-10-13 •

0
0

Brak komentarzy.

arrow_upward
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.Akceptuję