Jechałam z narzeczonym w góry. Pokłóciłam się z nim, ponieważ chciał kupić kolejnego gruza na zimę a dla mnie liczy się apartament w nowym bliźniaku w Piasecznie. Zdenerwowany wyrzucił mnie z auta w środku lasu i odjechał. Czekałam 2 godziny aż w końcu zjawił się ten kierujący, bez wahania zatrzymał się i spytał czy może jakoś pomóc. Nie miałam innego wyjścia, wsiadłam i podwiózł mnie do najbliższego miasta, tak żebym mogła wrócić pociągiem do domu. Jeszcze raz dziękuję! Ten kierowca to prawdziwy dobry samarytanin ?
Brak komentarzy.
Prześlij zdjęcie lub film który chcesz pokazać dotyczącego pojazdu który mieści się w jednej z kategorii. Jeśli nie jesteś pewien do której należy to znaczy, że serwis ten nie jest dobrym miejscem na to i proszę nie zamieszczaj wpisu. Koniecznie musisz podać numer rejestracyjny. Zapraszamy do publikacji