Pani Gosia w swoim małym BMW naprawdę wierzy, że właśnie bierze udział w 24h Le Mans, tylko coś jej się pomyliło i zamiast toru ma zwykłą dwupasmówkę pod miastem. Każde światła to dla niej start honorowy, każde rondo to zakręt życia, a każdy kierowca przed nią to „rywal do zjedzenia”. Największy talent? Dyscyplina olimpijska w przyklejaniu się do cudzego tylnego zderzaka. Gdyby istniały mistrzostwa świata w „jechaniu 30 cm za kimś i wymachiwaniu rękami”, Gosia stałaby na podium, machając kluczykiem jak pucharem.
Brak komentarzy.
Prześlij zdjęcie lub film który chcesz pokazać dotyczącego pojazdu który mieści się w jednej z kategorii. Jeśli nie jesteś pewien do której należy to znaczy, że serwis ten nie jest dobrym miejscem na to i proszę nie zamieszczaj wpisu. Koniecznie musisz podać numer rejestracyjny. Zapraszamy do publikacji